czwartek, 3 maja 2012
Pamiętam.
Wieczorem usiadła na balkonie, patrzyła w gwiazdy i myślała o nim... przypominała sobie te wieczory spędzone na tym samym balkonie z nim... Dał jej gwiazdkę, która miała jej o nim przypominać... obiecał jej, że nigdy jej nie zostawi. Zawsze będę przy Tobie, często jej powtarzał...Jednak życie ułożyło to inaczej... jechał do niej na motorze, był spóźniony, ona czekała... Jednak on nie przyjechał... Zadzwonił telefon, miała nadzieje na to że to on, ale się myliła... "On już nie żyje, odszedł do Boga " te słowa pozbawiły sensu jej życia... Ona jednak obiecała sobie że będzie go kochać do końca, zawsze w jej sercu będzie miejsce dla niego... od tej pory nie była osobą, nie śmiała się, często płakała... Często bywała na cmentarzu przy jego grobie i zawsze zadawała sobie to samo pytanie " Dlaczego ? "...
Subskrybuj:
Posty (Atom)