środa, 22 lutego 2012

miłość w internecie.

Pewnego wieczoru pewna dziewczyna nudziła się bardzo, postanowiła popisać z kimś w internecie. Napisała do jakiegoś chłopaka. Od tego dnia wszystko się zmieniło. Pisali ze sobą bardzo często. Mogli pisać ze sobą cały dzień.Na początku traktowała go jak kumpla. Jednak po jakimś czasie stał się dla niej kimś ważnym. Zakochała się, myślała o nim całymi dniami i nocami. Nie miała odwagi jedna mu powiedzieć tego. Kiedyś on jej powiedział że poczuł do niej coś więcej, wtedy ona poczuła się jak najszczęśliwsza osoba na świecie. Przyznała mu się że czuje to samo. Poczuła właśnie że ma po co i dla kogo żyć. Znosiła jego humory i to że ją ranił. Nie raz sięgała po żyletkę...Trafiała przez niego do szpitala bo się pocięła, ale i tak go kochała. Wybaczała mu wszystko, nie widziała nic po za nim. On był dla niej całym światem. Jednak pokłócili się ostro, on zerwał z nią kontakt...straciła sens życia. Nie pojawiał się na jej twarzy uśmiech, płakała nocami...chciała odebrać sobie życie, nie wiedziała po co ma żyć. Po jakimś czasie znów się do niej odezwał...znów zaczęła się uśmiechać...poczuła się ważna. Pisali do późnych godzin...wybaczyła mu wszystko, zresztą jak zawsze. Nie wiedziała jednak że on znowu ją zrani.On miał inną... wie że nigdy nie wrócą te dni kiedy to ona była dla niego tą jedyną i najważniejszą osobą. Pozostały jej tylko wspomnienia i łzy wylane w poduszkę. Pośród ludzi uśmiechała się by uniknąć głupich pytań co się stało..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz